Przygotowując imprezę urodzinową dla syna, która miałaby ć piknikiem w parku nie do końca zdawałam sobie sprawę z ogromu przedsięwzięcia. Nie wystarczyło jedynie zorganizować trochę słodkości i napojów jak to zwykle miało miejsce w przypadku zorganizowanych imprez w salach zabaw. Szybko zrozumiałam, że sprawa jest dużo bardziej skomplikowana i wymaga sporo inwencji twórczej z mojej strony.

Lemoniada z kranu czyli słoik na piknik

słoiki z kranikiem

Pomysł imprezy w parku wziął się z rozmów z rodzicami dzieciaków z przedszkola, którzy zgodnie stwierdzili, że mają dosyć imprez w salach zabaw szczególnie, że okres wiosenny sprzyja spędzaniu czasu na świeżym powietrzu. Jako że szykowaliśmy się właśnie do ostatecznego ustalenia formy imprezy urodzinowej syna, podjęliśmy decyzję o imprezie w parku. Wybraliśmy miejsce, które doskonale znaliśmy i które wydawało się wymarzonym do tego rodzaju spotkań. Sam pomysł na główną zabawę w poszukiwanie skarbu i akcesoria typu piłki, skakanki czy bańki mydlane dla dzieciaków okazały się niczym w porównaniu z poczęstunkiem dla gości. Warunki parkowe nie sprzyjały ani rozstawianiu stołów ani przechowywaniu poczęstunku w chłodzie czy z dala od owadów. Musieliśmy zatem ograniczyć się do dwóch kobiałek truskawek oraz przekąsek, którym nie groziło rozpuszczenie się na słońcu. Nie jestem zwolennikiem słodzonych napojów więc od początku wiedziałam, że do picia będzie woda, owocowy kompot i lemoniada. Tylko nie miałam pojęcia w czym je przywieźć i jak skutecznie nalewać. I wtedy odkryłam słoiki z kranikiem. Za zupełnie śmieszne pieniądze, o pojemności pięciu litrów każdy, z kolorowymi zakrętkami wydawały się idealnym rozwiązaniem mojego problemu. Przygotowane wcześniej w domu napoje do ostatniej chwili przechowywałam w lodówce. Przed samym wyjściem przelałam je do trzech słoików i przetransportowałam na miejsce spotkania. Szerokie dno pozwalało na bezpieczne ustawienie każdego ze słoików na brzegu niewielkiego skręcanego stolika. Wygodny w obsłudze kranik był dla dzieciaków dodatkową zachętą do napełniania kolejnych kubeczków. Siateczka zamontowana na kraniku wewnątrz słoika zapobiegała przedostaniu się do niego kawałków owoców.

Moje cudowne słoiki okazały się odkryciem roku. Sprawdzają się doskonale na wszelkich imprezach, nie tylko tych plenerowych. Są łatwe w przenoszeniu, napełnianiu i myciu. Doskonale nadają się do kompotów, lemoniady czy ponczu. Na bardziej eleganckich imprezach kolorowe zakrętki zakrywam dowolną wersją serwetek i obwiązuję wstążką co daje niesamowity efekt dekoracyjny.