Lubiłam bardzo zajęcia z języka polskiego, języków obcych, z historii. Nawet przedmioty biologiczne mi się podobały. Matematyka była jednak moją piętą Achillesową. W gimnazjum jeszcze dawałam radę zdać wszystko na czwórkę, jednak liceum to już inna historia. Mimo iż miałam ograniczoną ilość lekcji matematyki (byłam na profilu humanistycznym) to i tak nie było łatwo. To po prostu nie było dla mnie.

Miniatury i zagadki matematyczne

miniatury matematyczneRodzice też się na tym nie znali, korepetycje były drogie, a ja mimo iż siedziałam godzinami nad książkami to nie szło mi. Trójki były w porządku, ale łapałam też dwóje z matmy. Wtedy moja ciocia przyniosła mi miniatury matematyczne dla szkoły średniej. Mówiła że moja kuzynka także miała problemy z matmą, ale samodzielnie sobie z tym sobie poradziła. Miała cały zestaw tych miniatur, osobne do geometrii, osobne na sinusy i cosinusy, na równania. W miniaturach wszystko było ładnie wytłumaczone, tak by było zrozumiałe. Do tego były tam zadania z odpowiedziami, ciekawe zagadki matematyczne. Dzięki temu matematyka miała przestać być dla mnie czarną magią. Może nie będzie to mój ukochany przedmiot, ale przynajmniej nie będę siedzieć tygodnia przed klasówką, by powtarzać materiał i próbować coś zapamiętać. Zabrałam się za przeglądanie miniatur i bardzo mi się spodobały. Każdy dział był osobno omawiany w sposób jasny i przejrzysty. Wystarczyło, że na spokojnie sobie przeczytałam definicje i zasady, a potem mogłam przejść do robienia ćwiczeń. Robiłam jakieś drobne błędy, ale umiałam je potem skorygować jak spojrzałam na prawidłową odpowiedź. Poprosiłam ciocię by przyniosła mi resztę miniatur matematycznych jakie używała do nauki kuzynka bo są bardzo przydatne. Od tamtej pory moje problemy z matmą minęły. Nie byłam piątkową uczennicą, ale znowu na czwórkę zawsze się nauczyłam, w najgorszym razie jakaś trójka wpadła. I tak nieźle patrząc na to z jakiego punktu zaczynałam. Dzięki miniaturom lekcje matematyki w liceum przestały być katorgą a zadania domowe zawsze miałam rozwiązane i dobrze oceniane. To był mój największy sukces w liceum z przedmiotami ścisłymi związany.

Przekonałam się, że matematyka nie musi być trudna i nudna. Wystarczy nad nią przysiąść, spojrzeć na temat z innej strony, mieć miniatury w których wszystko będzie klarownie wytłumaczone. Teraz jak już ogarnęłam matematykę to mogę się skupić na innych przedmiotach, by ich nie zaniedbywać. Liczę że z chemii i fizyki tez znajde jakieś miniatury, coby się trochę podszkolić także z tych tematów.